Akademie SOS z Marcinem Prusem - Zduńska Wola.

  • Publikacja posiada podłączone galerie zdjęć
Sobota rano. 6.25. Wiadomość sms dociera na miejsce.

Wydaje się, że to nienajlepsza pora na korespondencję. A jednak.
W słuchawce odzywa się przemiły głos.
Spokojnie, z klasą oraz w pełni wyczerpująco przekazuje mi informacje dotyczące spotkania.
Wszystko gotowe, zatem w drogę do... Zduńskiej Woli.

Słońce na szczęście dotrzymuje mi kroku. Pogoda za oknem jest tak piękna, że aż chce się żyć.
Nie ma znaczenia, że trzeba było wstać wcześnie rano. Napędza mnie myśl, że gdzieś tam - ktoś czeka.



Tym razem celem jest miasto w miasto centralnej Polsce, w województwie łódzkim, w powiecie zduńskowolskim.
Jak zwykle łyk geografii nie zaszkodzi.
Do przejechania niespełna dwie stówki - w jedną stronę, rzecz jasna - więc luzik.

Choć wziąłem poprawkę na zdarzenia losowe, na miejscu zameldowałem się ponad godzinę przed czasem.
Kawa w doborowym towarzystwie, pomimo świadomości, iż jest sobota rano smakowała wyjątkowo.

Uśmiechnięte dzieci, radosne i pogodne z chęcią uczestniczyły w zajęciach.
Były wyraźnie zadowolone z tego, co robią.
Pojawili się nawet młodzi piłkarze, którzy chcieli zasięgnąć języka i poczuć magię wielkiego sportu.

Na zajęciach praktycznych zamiast planowanych 24 osób pojawiło się... 58.


- Po zajęciach poprosiłem o rozmowę jedną z organizatorek tego spotkania:


- Pytanie z gatunku prostych. Co tu właściwie się działo?


- Aniu. Nie wiem czy się bać, czy uciekać...


- W przeważającej liczbie dominowały dziewczęta. Jak sama powiedziałaś, już w poniedziałek dzieci będą miały okazję wprowadzić elementy z tego spotkania w życie...


- Z tego wynika, że każdy, kto przyszedł mógł wyciągnął coś dla siebie i skorzystać z przekazanej wiedzy. Na terenie całej Polski powstają Akademie SOS. Pomaga Wam ktoś? Jak to u Was wygląda?


Odniosłem wrażenie, że tak właśnie powinno wszystko wyglądać.
Po spotkaniu - odrobina przyjemności.
Opiekunki zaprosiły mnie na posiłek do włoskiej restauracji, gdzie jak zwykle rozmów o siatkówce nie było końca...

p.s. Dziękuję za piękne kwiaty!


DzieciMłodzieżNauczycieleBazy szkoleniowe - Akademie SOSBazy szkoleniowe - Szkoły PatronackieFacebook Młodzieżowej Akademii Siatkówki oraz Akademii Polskiej SiatkówkiRodzice