Sekret skutecznego nauczania


PRZYKŁADY PRAKTYCZNE: MOTYWACJA

Motywacja, psychologia, trening mentalny są tematami dla mnie tematami bardzo bliskimi. Myślę, że wielu trenerów, podobnie ja, w tej dziedzinie uczymy się cały czas. Stwierdzić można, że każdy sezon jest nowym doświadczeniem w dziedzinie zarządzania ludźmi i drużyną.

Zaczynając swoją przygodę jako trener siatkówki, bardzo dużą część swojej energii używałem do motywowania zawodników. Być może wynikało to z braku doświadczenia merytorycznego, a być może z braku wiedzy, braku świadomości jaka jest różnica między trenerem - managerem, a trenerem - liderem. Przygotowywałem filmy motywacyjne, prezentacje dla drużyny i ku mojemu zdziwieniu przynosiły one tylko tymczasowy rezultat. Po kilku latach pracy na różnych poziomach, dochodzę do wniosku, że założenia które miałem na początku pracy jako trener były błędne. Z moich doświadczeń wynika, że motywowanie ludzi, którzy nie mają wewnętrznej motywacji do pracy, jest bardzo trudne, a przez to mamy mniej energii i czasu aby pomóc dzieciom-zawodnikom, którzy tę motywacją posiadają. Innymi słowy, moim zdaniem, stwierdzenie: „trzeba pomagać wszystkim w równym stopniu i w równym stopniu trzeba ich oceniać” jest błędne. 

Przyjmując to założenie, najwięcej uwagi poświęcamy ludziom, którzy są najsłabsi, a najmniej ludziom, dzięki którym wygrywamy. Wydaje nam się, że jak np. Jaś jest bardzo dobrym zawodnikiem, to sobie poradzi, a trzeba pomóc np.: Marcinowi bo jest najsłabszy. W wielu sytuacjach powoduje to spadek motywacji… u Jasia. W chwili obecnej jestem przekonany, że najwięcej uwagi powinno się poświęcać najlepszym. Uważam, że drużyna jest tak dobra, jak zawodnicy, którzy decydują o jej sile. Ludzie uczą się na błędach, jeżeli wiedzą, że je popełniają. Czasami po prostu trzeba cierpliwie poczekać, aż zawodnik to zrozumie albo po prostu my musimy zrozumieć, że przykładowy Marcin jest na innym etapie swojego życia, rozwoju i inteligencji emocjonalnej. Wmawianie Marcinowi, że „ da radę”, „że będzie dobrze” raczej nie pomoże stać się lepszym siatkarzem. Dlatego najlepsi w swoim fachu trenerzy mają zupełnie inne poglądy na tzw. równe traktowanie i przemowy motywacyjne, niż pozostała część przeciętnych ludzi.

Czytając wiele publikacji na temat zarządzania ludźmi w biznesie, sporcie, zrozumiałem jaka jest różnica między menagerem a liderem. Moim zdaniem warto być liderem. Rozumiem lidera, jako osobę, która swoją wiedzą, sposobem jej przekazywania powoduje wzrost motywacji wewnętrznej. Lider to człowiek, który pomaga innym ludziom rozwijać się, rozumie ich motywację i podnosi jej poziom poprzez działanie. Lider to przywódca, który rozumie, że słabszy dzień jest dzisiaj, a nie na zawsze. Ale lider rozumie również, że nie każdy jego podopieczny musi być mistrzem świata, dlatego dopasowuje zadanie do poziomu zawodnika. Takie stwierdzenia są brutalne, lecz liderzy wiedzą, że nie wszyscy wykorzystują szansę jaką dostają. Dlatego skupiają się na najlepszych. Z moich doświadczeń wiem, że kierując swoją uwagę na najlepszych, wyznaczam poziom dla pozostałych. Nazywam to filozofią pracy. 

Jaka jest różnica między liderem na menagerem?
Menager ocenia wyniki, dla lidera oceną jest nieustający postęp.

Robert Landsdrop, były trener zawodników światowej czołówki tenisa: 
Pete Sampras, Lindsay Davenport

„Nie chodzi o rozpoznawanie talentu, czymkolwiek on jest.
Nigdy nie próbowałem znaleźć  kogoś uzdolnionego.
Najpierw pracowałem nad podstawami, a chwilę później wiedziałem dokąd zmierzamy.”

PODSUMOWANIE

Podczas studiów nam, przyszłym trenerom, nauczycielom, wpaja się, że nauczanie czy to na poziomie szkoły podstawowej, czy na poziomie drużyny sportowej, polega na przekazywaniu wiedzy. Trudno się z tym założeniem nie zgodzić. Bardzo rzadko natomiast, instruuje się przyszłych trenerów w jakich proporcjach przekazywać tę wiedzę. Najczęściej sami poprzez kolejne doświadczenia zdobywamy wiedzę praktyczną z zakresu zarządzania ludźmi. Często obserwujemy trenerów, którzy albo mówią za dużo, albo wcale. Często obserwujemy trenerów, którzy teoretycznie wiedzą jak powinni postępować, ale nie potrafią tego przełożyć na praktykę.

Uczy się nas jak mówić, ale nie jesteśmy uczeni jak słuchać. W jaki sposób wychwytywać to, co starają się nam przekazać nasi podopieczni. Ron Gallimore emerytowany profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego twierdzi, że dobry nauczyciel skupia się na tym co mówi i co robi jego uczeń. Wykorzystuje to skupienie i swoją głęboką wiedzę w danej dziedzinie, rozpoznaje nie wyrażone przez ucznia trudności, które napotyka on na swojej drodze do mistrzostwa. Następnie szuka rozwiązania poprzez cenne ukierunkowane wskazówki.

Oglądając filmy o tematyce sportowej np.: „Męska gra”, widzimy aktora Alla Pacino, który w roli trenera, wygłasza pełną pasji i motywacji przemowę. Często sami próbujemy w podobny sposób przemawiać.
Okazuje się, że najlepsi trenerzy wcale nie używają podobnych przemówień. Daniel Coyle autor książki „Kod Talentu”, określił nawet, że trenerzy mają nawet alergię na motywujące przemówienia. Zwykle trenerzy oferowali drobne, celne, bardzo szczegółowe uwagi. Dzisiaj  nazywamy to „słowa klucze”. Najlepsi trenerzy  charakteryzowali się niezwykłą delikatnością wobec osób, które szkolili. Dostosowywali każdą wiadomość do osobowości konkretnego ucznia. 

Carol Dwerk potwierdza tę tezę. Badania Dwerk wykazały, że zdania takie jak: „naprawdę musiałeś się mocno postarać”, albo „dobra robota stary„ motywują o wiele bardziej niż puste pochwały.

Ron Gallimore i Roland Tharp  pokazują dobitnie w swoich badaniach, że najlepsi trenerzy przekazują tylko konkretne uwagi. Przez kilka miesięcy prowadzili obserwację pracy trenera Johna Woodena, wybitnego trenera koszykówki w USA.  Zarejestrowali  2326 uwag trenera. 6.9% z nich było pochwałami, 6,6% stanowiły nagany. Pozostałą część stanowiły czyste informacje: co zrobić, jak to zrobić, kiedy zwiększyć intensywność czynności.

Często spotykamy się ze stwierdzeniem „ Twoja drużyna jest tak silna jak twoje najsłabsze ogniwo.”
Analizując wypowiedzi m.in.:  Phila Jacksona (trener Chicago Bulls/ LA Lakers), Jima Johnsona (trenera Dallas Cowboys), czy Jose Mourihno, stwierdzić można, że ta teoria jest im zupełnie obca. Niemal wszyscy wybitni trenerzy ogromną uwagę przykładają do poznania swoich zawodników, do zrozumienia ich motywacji. Twierdzą, że nie poziom obecnych umiejętności świadczy o twojej drużynie ale poziom motywacji każdego z jej członków. 

Potwierdza to Gary McPherson - naukowiec badający zagadnienia nauczania:

„INTUICYJNIE POSTRZEGAMY KAŻDEGO UCZNIA JAKO CZYSTĄ KARTĘ. JEDNAK IDEE, KTÓRE PRZYNOSZĄ NA PIERWSZE ZAJĘCIA SĄ O WIELE BARDZIEJ ISTOTNE, NIŻ TO CO ZROBI NAUCZYCIEL LUB WYDŁUŻONE ĆWICZENIA.”

„KTOŚ NIE CHCE POZNAĆ SWOICH LUDZI, SAM ODBIERA SOBIE MOŻLIWOŚĆ UDZIELENIA IM POMOCY W DRODZE DO DOSKONAŁOŚCI”
- PHIL JACKSON

Dlatego wielcy menagerowie bardzo często używają terminu „poznanie” i  „uczciwość”  ale w sposób nieco inny niż większość ludzi. W ich pojęciu „uczciwość” nie oznacza równego traktowania. Według nich  uczciwe traktowanie to traktowanie każdego tak, jak na to zasługuje i pamiętanie o jego motywacji, dokonaniach. Jimmy Johnson, który doprowadził Dallas Cowboys do dwukrotnego  zdobycia pucharu Super Bowl,  tak rozumie czym dla zawodników jest uczciwość:

„BĘDĘ POSTĘPOWAŁ Z WAMI BARDZO KONSEKWENTNIE, PONIEWAŻ KAŻDEGO BĘDĘ TRAKTOWAŁ INACZEJ. NA CZYM TO BĘDZIE POLEGAŁO? IM CIĘŻEJ KTOŚ BĘDZIE PRACOWAŁ, TYM WIĘCEJ OSIĄGNIE, A IM BARDZIEJ BĘDZIE STOSOWAŁ SIĘ DO MOICH WSKAZÓWEK, TYM WIĘKSZĄ BĘDZIE MIAŁ ODE MNIE SWOBODĘ DZIAŁANIA. Z TYCH SAMYCH POWODÓW, JEŚLI KTOŚ NIE BĘDZIE CIĘŻKO PRACOWAŁ, ALBO NIE BĘDZIE DOBRZE GRAŁ, NIEDŁUGO TU ZABAWI.”

John Wooden, wybitny trener koszykówki na poziomie uniwersyteckim, 
przez 3 lata nie przegrał meczu w lidze uniwersyteckiej w USA

„Nie mam zamiaru traktować was wszystkich tak samo. Nie ma to najmniejszego sensu, ponieważ każdy z was jest inny. Dobry Bóg, w swej nieskończonej mądrości, nie stworzył was identycznych. Gdyby tak było ,świat byłby nudny, nie sądzicie?. Różnicie się wzrostem, wagą, pochodzeniem, inteligencją, talentem, i wieloma innymi rzeczami. Dlatego każdy z was zasługuje na indywidualne traktowanie,  by otrzymać to co dla niego najlepsze. A ja o tym zdecyduje.”

Robert Lansdorp, trener tenisa ziemnego
„ Musisz dać dużo informacji[…] Musisz nimi wstrząsnąć, a potem zrobić to po raz kolejny.”
„Przyciskać guzik, przyciskać guzik, przyciskać guzik i sprawdzać co jeszcze da się zrobić. Umysł to taka magiczna zabawka. Jest niesamowity.”
„To wybór między mówieniem im co mają robić, a pozwoleniem im na własną rękę dojść do rozwiązania. Wybieram drugą opcję za każdym razem […] Musimy powodować, by każdy dzieciak był samodzielny, potrafił rozwiązywać problemy samemu. Nie chodzi przecież o to, żeby karmić ich piersią do końca życia. Sęk w tym, żeby sami potrafili myśleć.”

Lindy Septien, wybitna nauczycielka śpiewu
„Jedną z najważniejszych rzeczy, jakich nauczyłam się przez lata, było naciskanie na uczniów. Za każdym razem gdy osiągali nową umiejętność, nawet jeśli nadal czuli się w niej niepewnie, popychałam ich jeszcze kawałek dalej.”

Bernardo Rezende, trener siatkówki
„Innowacje, zmiany, poszukiwania: nowych gier, sposobów nauczania, nowych ćwiczeń, zmiany i ciągłe bodźcowanie są bardzo ważne […] zmiany są niezbędne do osiągnięcia wyników.”
„Należy wybrać, dobrać  właściwe osoby a nie najbardziej utalentowane[…] talent to dobra rzecz, ale nie wystarcz sam w sobie.”

Andrea Anastasi, trener siatkówki
„Istotą treningu jest analiza błędów i nieustanna  ich korekcja”
„Rolą trenera jest dostarczenie zawodnikom ogromnych pokładów swojej energii, bardzo ważnym zadaniem stojącym przed trenerem jest mało mówić, a dużo pracować.”

Godne polecenia

Daniel Coyle, „Kod talentu, jak zostać geniuszem.”

Marcus Buckingham, Curt Coffman, „Po pierwsze złam wszystkie zasady, co najwięksi menagerowie na świece robią inaczej.

Tomasz Wasilkowski
DzieciMłodzieżNauczycieleBazy szkoleniowe - Akademie SOSBazy szkoleniowe - Szkoły PatronackieFacebook Młodzieżowej Akademii Siatkówki oraz Akademii Polskiej SiatkówkiRodzice